sobota, 13 kwietnia 2013

Miś Tatty Teddy z bukietem ~KONIEC~

Dzisiaj z mojego tamborka zszedł kolejny miś Tatty Teddy :) Haftowałam do na Aidzie 14ct białej, krzyżyki i półkrzyżyki dwiema nitkami, obszycia jedną, french knots trzema.
Poczyniłam maleńkie zmiany, hafcik minimalnie różni się od oryginału - tu trochę dodałam, tu odjęłam... Całość wygląda następująco:


Tutaj już po zmyciu drobnych zaznaczeń długopisem i wyprasowaniu :)


I jak? Podziałał u Was na wiosnę? ;) U mnie widać ją po wyższych temperaturach i nieśmiałym słoneczku :)

piątek, 12 kwietnia 2013

Miś Tatty Teddy z bukietem ~2~

Prace nad misiem idą do przodu :)









czwartek, 11 kwietnia 2013

Wyróżnienie i miś Tatty Teddy z bukietem ~1~

Ogromnie dziękuję Mademoiselle za wyróżnienie, które od niej otrzymałam :)


Dzisiaj pragnę pokazać Wam początki misia Tatty Teddy z bukietem różyczek, którego zaczęłam na ośmielenie tegorocznej wiosny :)
Bardzo za nią tęsknię... jak wszyscy :)


Pozdrawiam! :)

piątek, 8 lutego 2013

Pierniczek :-)



Nawiązując do tematyki zimowej (która wciąż gości to tu, to tam i dziwnym trafem nie chce wybrać się na ferie :D) przedstawię Wam sympatycznego (jak miałam okazję się przekonać) ciastka domowej roboty (lekko przeterminowanego, ale myślę, że nikomu nie zaszkodzi) :)









































Haftowałam go na Luganie 25ct w kolorze ecru. Pierwsza wersja kolorystyczna - DMC: ecru, 351, 379, 938. Na razie nie został zagospodarowany w żaden sposób, raczej nie będzie z niego zawieszki, bo czytałam opinie u jego innych wykonawczyń i nie były one zadowolone z efektu końcowego zawieszek :(

Do poczytania! (Myślę, że już wkrótce) :o)

środa, 6 lutego 2013

Powrót :)

Już prawie pół roku, kiedy byłam tu po raz ostatni... Czas szybko mija, albo to ja za nim nie nadążam :) Wracam, prawdopodobnie nie na długo, ale co będzie, to czas pokaże :)
Zacznie się ciekawie, bo ... :) od zakupów w sklepie HaftiX. Już pewnie pisałam, ale napiszę jeszcze raz, bo warto: byłam bardzo zaskoczona, ale i uradowana szybkim otrzymaniem przesyłki :) Polecam :)


Zakupiłam lny :) (trzy następne zdjęcia po otwarciu w nowym oknie będą powiększone, jeśli ktoś chciałby przyjrzeć się dokładniej Belfastowi)


Belfast 32ct koloru kości słoniowej...


... i Belfast 32ct w kolorze naturalnym :)


... oraz mulinki, którym nigdy nie sposób się oprzeć :) Przynajmniej ja nie potrafię :D


Te są uzupełnieniem zbioru, którego potrzebuję do wyhaftowania kolejnego kwiatu z serii DFEA Botanique :)...


... a te są przeznaczone na obrus, do którego na razie nie mam materiału :P


Teraz ułożone "zestawy" do haftu. Nic, tylko siadać i haftować...

np. poduszki...


... albo dziewczynki z francuskiej gazetki :)


Mam tylko nadzieję, że w trakcie haftowania mulinki nie będą robić mi takich wygibasów, jak na zdjęciu powyżej :D
Pozdrawiam! :o)