Skończyłam wyszywać mojego pierwszego misia Tatty Teddy. Muszę powidzieć, że obszywanie wcale nie jast takie straszne, jak myślałam. Teraz mam w planach skończenie Misia Tompoli, ale lektura "Władcy Pierścieni" jest jak na razie zajęciem, które pochłania mnie całkowicie.
Efekty mojej prawie dwutygodniowej pracy nad samplerkiem. Wyszywany na tamborku kwadratowym (polecam, są niezastąpione!) Aidzie 14ct, zużyłam dwie igły, prawie trzy muliny, (z tym że jedną wyprułam, bo się pomyliłam). Ale aby zobaczyć efekt końcowy, powiem, że warto było. Teraz zaczynam nowy haft, o którym napiszę wkrótce.
Aby nie było nieporozumień, prośby skierowane do mnie, proszę zostawiać w komentarzach POD OSTATNIMI TRZEMA, dodanymi postami lub pisać na maila: kreska_11@interia.pl
W miesiącach wrzesień-czerwiec jestem nieobecna na blogu, a także na mailu, dlatego za wszystkie opóźnienia w odpowiedziach bardzo przepraszam.