czwartek, 2 czerwca 2011

Kwiaty w wazonie Michaela Powell'a ~KONIEC~

Ostatnio burzowa pogoda pozbawiła mnie dostępu do komputera, więc niestety nie mogłam zamieścić na blogu zdjęć haftu, ale miejmy nadzieję, iż razem ze zbliżającymi się wakacjami, nadejdzie piękna, słoneczna pogoda, czego życzę sobie i Wam ;o)

Żeby nie było, że nie ostrzegałam, przygotujcie się na zaległą dawkę zdjęć ;DDDDD
Muszę przyznać, że (jak zawsze ;)) miałam problem z selekcją, co (mam nadzieję) zostanie mi wybaczone :))))



































O! Chyba widzę promyk słonka przedzierający się przez zachmurzone niebo! Jest i drugi! W takim razie pozdrawiam Was cieplutko i zmykam nacieszyć się tą piękną pogodą ;-)

środa, 25 maja 2011

Kwiaty w wazonie Michaela Powell'a ~2~

Jak widać, obrazka przybywa z każdym dniem, a to dlatego, że haftuje się go bardzo przyjemnie ;-)

















agawu - bo lubię ;)
anenia - oj tak, tak... a to dlatego, żeby mi misie nie zbrzydły ;)
Dominika - Pots of love to rzeczywiście bardzo ładny obrazek, chyba stanie w ogonku moich planów, czekających na zrealizowanie ;)
Iskierka, donka66, Iwonna - dziękuję ;))))))

Do następnego poczytania!

niedziela, 22 maja 2011

Kwiaty w wazonie Michaela Powell'a ~1~

Troszkę zniknęłam z blogowego świata, ale melduję, że już wróciłam ;-) Zdążyłam wyhaftować obrazek, którym teraz się z Wami podzielę ;)

Są to Kwiaty w wazonie - obrazek Michaela Powell'a:



Jak to zwykle bywa, przed rozpoczęciem haftowania musiałam zakupić część brakujących mulinek ...



... które po powrocie do domu zostały przewinięte na bobinki i obstrykane ...







... a tu widzimy, jak rozpoczynałam pracę ;-)







Pozdrawiam!

poniedziałek, 2 maja 2011

Miś Fizzy Moon z różą ~KONIEC~

Więc dobrze wykorzystałam "naciągniętą" dobę. Miś Fizzy Moon z różą - haftowany na kanwie 14, dwiema nićmi, backstitchowany jedną, francowate knoty trzema - został ukończony. Praca nad nim była bardzo przyjemna i zajęła mi zaledwie kilka dni ;o)

Teraz dla wytrwałych :DDDD - pora na zdjęcia:

Róża już się pojawiła, a miś czeka na prace wykończeniowe...













... róża, jak i karteczka na napis obszyte...





... czuprynka misia obszyta, guziczek też...







... jeszcze tylko francowate i napis czekają na wykonanie... o! Widać je już na zdjęciach poniżej :-)













I tak skończyłam Misia Fizzy Moon z różą. Mam nadzieję, że dotrwaliście do końca, że nie zamęczyłam Was i być może jeszcze do mnie zajrzycie :)

Iwonna - taka dokładna, czteroletnia zegarynka i mnie by się przydała... Bo choć staram się wstawać wcześnie, to i tak za późno, by ujrzeć wschód słońca :( Oh... Minęły lata błogiego dzieciństwa i wyczucia pory odpowiedniej na wstanie z pierzynki :) Bowiem, (niewiedzieć czemu) młode lata i wyczucie czasu na poranne pobudki rodzinki stanowiły taką "transakcję wiązaną" :))))))))

Dominiko - Krzyżyków nie mam idealnych, oj nie... To zdjęcia "tuszują" niedoskonałości, ale mam nadzięję, że kiedyś i takie "tuszowanie" będzie zbędne :))))))))

Dziękuję i pozdrawiam! Miłego końca majówki!

niedziela, 1 maja 2011

Miś Fizzy Moon z różą ~3~

Kiedyś, u kogoś na blogu przeczytałam: "Szkoda życia na spanie", z czym w 100% się zgadzam i staram się także do tego stosować :D Więc, wykorzystując dzień "w pełni" i mając dużo czasu, powinno się widzieć postępy w mojej pracy nad misiem ;-)









Postępy chyba widać, bo miś (prawie) cały, tylko jeszcze guziczek i róża, pomijając "najprzyjemniejszą" część :DDDD...











... haha! No proszę! Jest i wspomniany guziczek ;))







Jeszcze róża i obszycie... Oj, chyba już wiem, co będę haftowała następnie... chociaż mam mnóstwo rozpoczętycvh haftów, wciąż pojawiają się nowe, a ja, chociaż starałabym się "naciągać" dobę na wszystkie sposoby, to i tak marne są szanse zrealizowania moich planów... Ale zawsze są!

I z tą optymistyczną myślą żegnam się z Wami! Do następnego poczytania!