czwartek, 18 sierpnia 2011

Zakupy, zakupy, zakupy... x3

Oj zakupowo u mnie dzisiaj będzie ;)

Zakupy I

Zacznę od zaprezentowania Wam zakupów, które (na początku lipca) poczyniłam w Hobby Studio; są to mulinki uzupełniające zapasy i te, które są potrzebne do pewnego, kawowego haftu ;) Razem z nimi przyszło także pudełko, bo moje mulinki już powoli nie mogą zmieścić się w dwóch ;)











Zakupy II

... kolejne, (środek lipca) zamówione także w Hobby Studio, zawierały:








... kanwę 14 białą, kanwę 18 koloru khaki...



... tamborek 35x35cm (zakupiony specjalnie do większych haftów), mazak spieralny (poprzedni ledwo dycha)...



... i mulinki do kolejnych haftów, które (przez te pół miesiąca już zdążyłam sobie zaplanować ;-)) ...





... i które zaraz zostały poddane czynności, którą tygryski lubią najbardziej ;D





Zakupy III

Tym razem dokonane w internetowym sklepie Niteczka. Jest to mulinka DMC Variations, która rzadko występuje w sklepach internetowych, a jest mi potrzebna do zaczętego haftu króliczka Somebunny oraz jedna zwykła mulinka, którą często podkradam mamie ;o)







No, to tyle z zakupów na dzisiaj ;-) Niedługo pokażę Wam hafcik, który aktualnie mam na tamborku ;-)

wtorek, 16 sierpnia 2011

Kulinarnie - Deser lodowy z malinami i toffi

Z chęcią podzielę się z Wami przepisem na pyszny Deser lodowy z malinami i toffi, który w sam raz nadaje się na ochłodzenie gorących, letnich dni ;-)









Składniki:
- 1,5 l lodów
- szklanka malin (ja dałam cały, mniejszy pojemniczek)
- mała puszka masy toffi (słodzone mleko zagęszczone, gotowane 3 godziny w garnku z wodą; po tym czasie wyciągnąć i ostudzić)
- około 160 g herbatników (ilość zależna od pojemnika, w którym będzie deser)
- około 100 g masła

Ciasteczka pokruszyć, część odłożyć na bok, resztę wymieszać z rozpuszczonym masłem. Pojemnik plastikowy wyłożyć papierem do pieczenia, przełożyć pokruszone ciasteczka wymieszane z rozpuszczonym masłem i dokładnie rozprowadzić w naczyniu. Na ciasteczkach rozprowadzić miękkie lody i gęsto powkładać w nie maliny. Lody polać obficie masą toffi (ja nie przesadzałam; mogłoby być za słodkie). Wierzch posypać odłożonymi wcześniej pokruszonymi ciasteczkami. Wstawić do zamrażalnika, do schłodzenia (najlepiej na kilka minut, a potem do lodówki, bo deser się zamroził i po wyciągnięciu trzeba było czekać na jego rozmrożenie ;DD).

Smacznego :)

sobota, 13 sierpnia 2011

Drzewko Miłości ~KONIEC~

Ukończyłam "Drzewko Miłości". Haftowało się je bardzo przyjemnie, na kanwie 14, szarą, cieniowaną muliną DMC - nr. 53 - krzyżyki dwiema nitkami, obszycia jedną :o)



























Do poczytania!

piątek, 5 sierpnia 2011

Drzewko Miłości ~1~

Aktualnie mam na tamborku "Miłosny Sampler Mary Mott", dla mnie znany jako "Drzewko Miłości". Haftuję je ze zdjęć z TEGO bloga. Wygląda tak:















Mam dla Was ogłoszenie:
Dzisiaj uruchomiłam drugiego bloga, na którym możecie kupić moje prace.
Serdecznie zapraszam.
Adres na pasku bocznym tego bloga, a także TU.

środa, 27 lipca 2011

Wyróżnienie i igielniki

Zacznę od wyróżnienia, które otrzymałam od: Renataa25, Esprit, My colorful world i Mamasia. Ogromnie dziękuję!



Teraz o igielnikach. Najpierw długo starałam się o wzorek, który w końcu zdobyłam w "wymiance" wzorkowej ;) Z radością zajęłam się ich haftowaniem...







... a potem, jak to u mnie, przeleżały ładnych parę lat, więc powiedziałam sobie - "Koniec! Przecież każda, szanująca się hafciarka powinna mieć swój igielnik! (nie mówiąc już o trzech :D)" i wczoraj wreszcie udało mi się je zszyć ;-)









TUTAJ, gdyby ktoś chciał, jest kurs, podobny do tego, z którego pomocą zszyłam swoje igielniki.



PS. Bardzo dziękuję za komentarze! Pobiłyście dotychczasowy rekord! Pozdrawiam Was ;o)

czwartek, 21 lipca 2011

Kot Nelson ~KONIEC~

Zupełnie zapomniałam poinformować Was o tym, że wczoraj skończyłam pracę nad Nelsonkiem (i na szczęście się nie poddałam! :D).

Dane techniczne: haftowany dwiema nitkami, w niektórych miejscach (według wzoru) - jedną, backstitche też jedną ;)

Tutaj na razie obszyty tylko kotek, ale na następnych zdjęciach...



... wyłaniają się kontury różyczek ;-)













... i (wreszcie) kotek w całej, swej okazałości!



My colorful world - zachęcam, bo warto! ;)

Dominika, wytwory - ogromnie dziękuję za wsparcie! ;-)

Hmm... Ciekawe, co teraz wpadnie mi w łapki? ;DDDDD